- MUST HAVE- czyli must have w ogarnianiu babskiego bloga- wszystko to, co po prostu musisz mieć w tym sezonie w twojej garderobie lub kosmetyczce, bez czego nie możesz nazywać się blogerką! Aby zobrazować o co kaman, przedstawiam parę masthewów na ten sezon:
źródło: kultowy wizaz.pl
Czyli paseczki, ciapki i kwiatki, amrykanskye kurtałki ściągnięte z głupiutkich czirliderek drużyny bejzbolowej czy jakiejś tam innej. Zabrakło tu koloru mjentowego (zresztą jak łatwo zauważyć- mjenta i pudrowy to ulubione kolory blogerek. Wszystkich.)
- OOD/OOTD/czy jeszcze inaczej- OUTFIT OF THE DAY. Już przy drugim haśle łatwo zauważyć że nazywanie i pisanie w rodzimym języku jest hańbą i grandą. Jak już musisz pisać po polsku to przynajmniej niech tytuły postów będą po angielskiemu, bądź światowa! I pamiętaj, na świecie jest mnóstwo dziewcząt które z fascynacją śledzą twojego bloga i czytają twoje wypociny więc jak już dojdziesz do wprawy to powinnaś umieszczać notkę zarówno po polsku jak i po angielsku. Wracając do ałtfitu: tak na nasze to "strój dnia". Czyli zakładasz ciuszki do szkoły i obowiązkowo profeszjonal fotografer albo niebywale wykształcona w dziedzinie fotografii koleżanka robi ci sesję.
-HAUL- haul czyli "pokażę ci co mam w siatce z zakupami". Ogólnie wszystko co kupisz musisz opisać, sfotografować i wrzucić na bloga. Warto zawsze wspominać, że te wybitnie wygodne buty na dwudziestocentymetrowym obcasie kupiłaś w promocji za jedyne 899zł a były przecenione z 1299zł! No istny szał!
- ULUBIEŃCY MIESIĄCA- no to już banał, tak? W końcu każda z nas robi zakupy średnio osiem razy w tygodniu i paćka się po mordzie dwunastoma kremami na raz żeby co miesiąc mieć o czym napisać na blogasku. Czyli tak najprościej: opisujesz te zakupy, które w danym miesiącu wywarły na tobie największe wrażenie (tak, możesz wspomnieć o tym, że ten dwunasty krem nałożony na noc jakimś cudem nie wywołał u ciebie alergii spowodowanej reakcją poszczególnych składników ze sobą- zasługuje na uznanie, nieprawdaż?)
- SZAFIARKA- jak piszesz o modzie to nią jesteś. Czemu tak kretyńskie określenie? Nie wiem, ale jak chcesz odnieść sukces to musisz cierpieć
To były takie ogólne hasła. Jutro przyjdzie pora na określenia stricte "odzieżowe". Tak więc do nauki!
z moim ulubionym i wieśniackim XOXO
J.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz