wtorek, 23 kwietnia 2013

faszyn, bjuti, kuking...

Czyli standard w dzisiejszej blogosferze. Każde dziewczę (lub co gorsza, chłopczyk) pragnie bloga o modzie, urodzie i gotowaniu.Wszyscy są piękni, młodzi, modni i wymyślają potrawy rodem ze światowych restauracji z gwiazdkami Michelin.
Chcesz być taką blogerką? Jest kilka warunków, które musisz spełnić:
- zwykły blog jest passe, teraz liczy się kanał na ju tjubie- przecież jakoś trzeba pokazać step smokey eyes wykonany pędzlami z Maca (tego kosmetycznego, jakby jeszcze ktoś nie wiedział)
- to nie jest tak że musisz koniecznie być zafascynowana modą- wystarczy że będziesz się ubierała tak jak inne blogerki- rurki z Zary, kurtka ze Stradi, peep toe z DeeZee, koszula z H&M i torba z Mohito. W zimie Emu lub UGG a na deszcz Huntery.
- jeśli jednak uznasz, że to ci nie wystarcza- zamień kurtkę z Zary na tą ze sklepu Vintage bądź od jakiegoś polskiego projektanta (którą znajdziesz na pewno w second handzie)- dobrze by było aby była w oczojebnym kolorze lub przynajmniej multikolorowa i koniecznie futrzana! Idealnie też będzie komponowała się z szyfonową spódniczką w odcieniu mięty bądź koralu z naszytymi wełnianymi reniferami lub innymi jak najbardziej odjechanymi wzorami. I pamiętaj! Im więcej tym lepiej- ponakładaj po osiem pierścionków i sto bransoletek na rękę i załóż trzy naszyjniki (w tym jeden z sową). Blask w końcu jest glamur a ty możesz poczuć się jak gwiazda
- miej dużo wolnego czasu. Jeśli uważasz, że będziesz dodawała posty wieczorami, w domowym zaciszu to się grubo mylisz. Zarezerwuj sobie czas przed szkołą, tak około 3, 4 godzin na profesjonalną sesję przedstawiającą OOD (outfit of the day!). Ważne jest aby fryzura i makijaż były idealnie dopracowane- tu nie ma miejsca na przypadek. Jeśli koczek to tylko ten w stylu donuta czy tam pączka hiszpańskiego- na czubku głowy, stworzony za pomocą starej, grubej skarpety po babci. Jeśli włosy rozpuszczone to koniecznie ułożone w delikatne fale. Możesz założyć opaskę z kokardą przysłaniającą ci pół świata bądź diadem (nadal pamiętamy że blask jest glamur). Jeśli makijaż- kreska ajlajnerem i czerwone usta (tu mamy dość szeroki wybór marek więc o tym później. Oczywiście nie muszę wspominać, że nędzne Wibo nie jest wskazane?). Ewentualnie jak już tak lecieć markami to możesz nałożyć cienie z paletki Sleeka lub Urban Decay Naked2. No i wiesz- szkoła nie zając, nie ucieknie- w końcu Faszyn Łik w Pcimiu jest tylko raz w roku. Potem są jedynie te w Radzyminie i Pacanowie!
- miej dużo pieniędzy- bo musisz posiadać Photoshopa i dobry aparat (wyżej wspomniałam o fotografie- tak czy siak i wynajęcie profesjonalisty i posiadanie Canona bądź Nikona wymaga sporego nakładu finansowego). Ponadto, no sorry, ale tylko najlepsi z najlepszych dostają ciuchy i kosmetyki do testów! Jeśli dopiero zaczynasz to możesz zapomnieć o stworzeniu działu "reklama/współpraca" tak więc gruby portfel okazuje się być niezbędnym w drodze na szczyt. I nie oszukuj się- za ubrania z TopShop i lakiery z O.P.I się płaci!
- sam tekst to nie wszystko. Jak już wspomniałam liczy się obraz. Jak obserwatorki twojego bloga mają poznać ten super hiper nowy inteligenty podkład z cząsteczkami rozpoznającymi twój nastrój jeśli nie robisz SWATCHY? Nieistotne jest światło przy którym robisz zdjęcie (dopiszesz po prostu że miałaś złe więc kolor jest przekłamany i w rzeczywistości odcień jest sto razy jaśniejszy od tego na zdjęciu- who cares?). Ba! Nieistotny jest typ twojej cery- nikt nie przejmuje się tym że twoja sucha cera może inaczej reagować na krem niż tłusta cera obserwatorki.
- jeśli chcesz skupić się na urodzie: pamiętaj że pro jest to, co ekologiczne. Szampony bez SLSów, parabenów i innego ścierwa. Zamiast odżywki- olej kokosowy bądź inny, zamawiany przez internet. Co z tego, że połowa albo i 3/4 blogerek piszących o kosmetykach całą swoją "wiedzę" na temat składów opiera na wypowiedziach z forum wizazu?

To naprawdę wytyczne pierwszoligowe, absolutne MUST HAVE. Bez tego świat modowo-urodowej blogosfery cię zje i stłamsi, będziesz przeciętna a przecież chodzi o kreowanie własnego stylu, co?

XOXO
J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz